CENTRUM KULTURY SŁOWA
ODPOWIEDZI NA PYTANIA
ZASADY PISOWNI POLSKIEJ
ZASADY INTERPUNKCYJNE
WARTO PRZECZYTAĆ
CIEKAWE LINKI
MAPA WITRYNY

ODPOWIEDZI NA PYTANIA

 

Adnotacja

P: Jak piszemy skrót od słowa ADNOTACJA? "Adn." czy "ad"?

O: W języku polskim używa się skrótu adn. od łacińskiego wyrazu adnotatio 'notatka, adnotacja'. Skrót ad. jest akronimem wyrazu adiunkt lub adagio muz. 'bardzo wolno'. Często stosowane słowo ad (na początku wiersza pisane wielką literą) jest łacińskim przyimkiem oznaczającym 'do' i powinno być zawsze pisane bez kropki. W znaczeniu skrótu wyrazu adnotacja z powodzeniem można używać formy adn.

 

 

Adres

P: Z uprzejmą prośbą zwracam się do Państwa o wyjaśnienie pewnej wątpliwości językowej. Chodzi mianowicie o sposób sformułowania informacji dotyczącej formy gramatycznej zwrotu "nasz adres".

Czy poprawny jest zapis "...wypełnić druk zamówienia na odwrotnej stronie i przesłać go

pod nasz adres" czy też poprawny jest zapis "...wypełnić druk zamówienia na odwrotnej stronie i przesłać go

pod naszym adresem"?

Z góry dziękując za odpowiedź pragnę prosić o ewentualne uzasadnienie poprawności którejś (lub jeszcze innej) ze wspomnianych form.

O: Najstaranniejszą formą, od dawna propagowaną przez słowniki i wydawnictwa poprawnościowe jest określenie 'pisać przesyłać coś pod czyimś adresem'. Najlepiej zatem: "...wypełnić druk zamówienia na odwrotnej stronie i przesłać go pod naszym adresem". Forma 'pisać, przesyłać coś na czyjś adres' była do niedawna uznawana za błędną, jednak ostatnie wydawnictwa poprawnościowe akceptują ją jako poprawną lub co najmniej dopuszczalną ("Praktyczny słownik poprawnej polszczyzny. Nie tylko dla młodzieży", "Nowy słownik poprawnej polszczyzny" i „Wielki słownik poprawnej polszczyzny” pod red. A. Markowskiego). Wciąż pozostaje ona jednak forma gorszą od połączenia 'pod adresem'. Zdecydowanie niepoprawne i tylko jako takie odnotowywane przez słowniki jest połączenie *'pisać przesyłać coś pod czyjś adres'. Poprawnie zatem tylko: na adres, a jeszcze lepiej: pod adresem.

 

 

Adresy w korespondencji

P: Proszę rozstrzygnąć poniższy problem, jak pisać w liście:

Pan

Prezes

Jan Kowalski

czy

Prezes

Pan Jan Kowalski

ewentualnie jeszcze jego tytuły (mgr, inż, dr itp.)

 

O: Formuła adresatywna stosowana w pismach oficjalnych powinna mieć następującą postać:    

 

 

                                                                             Pan dr (mgr inż.) Jan Kowalski

                                                                                 Prezes  Spółki  "Atos"

 

Jeśli jedynym tytułem czy stopniem, który możemy dodać jest samo "mgr", to raczej je pomijamy (chyba że nasz prezes jest szczególnie dumny z tego, że ma wyższe wykształcenie w ogólnym zakresie), jeśli zaś skrótów tytułów czy stopni mamy wiele (np. prof. dr hab.), wówczas albo pomijamy wyraz 'pan', albo też przesuwamy go linijkę wyżej, najlepiej (choć niekoniecznie) wzbogacając o przymiotnik:

 

                                                                                         Szanowny Pan

                                                                      prof. dr hab. Jan Kowalski

                                                                             Prezes  Spółki  "Atos"

 

lub

                                                                         Prof. dr hab. Jan Kowalski

                                                                                 Prezes  Spółki  "Atos"

 

 

Akwizgran, Ratyzbona, Fryburg

P: Czy należy używać polskich nazw obcych miast, czy też dozwolone jest pozostawianie ich w brzmieniu oryginalnym, ew. odmiana w  zgodzie z polską fleksją. Chodzi mi szczególnie o nazwy miast z  niemieckiego obszaru językowego jak np.: Akwizgran, Ratyzbona czy  Fryburg Bryzgowijski, które to miasta wiele osób, nie znając  polskich odpowiedników, nazywa Aachen, Regensburg, Freiburg am  Breisgau (np. byłem w Regensburgu, czy zwiedziłam Aachen). Dla  mnie (jestem politologiem) brzmi to okropnie i świadczy o  brakach we wiedzy względnie braku szacunku dla polskiej kultury oraz tradycji językowej, natomiast znajoma germanistka posądza mnie o puryzm językowy, toteż wywiązał się między nami mały spór. Encyklopedie PWN przy obcych nazwach miast odsyłają do haseł będących polskimi odpowiednikami. Interesuje mnie zdanie  językoznawców w tej sprawie, a w szczególności, czy istnieją jakieś wytyczne Rady Języka Polskiego.

O: Jeśli obca nazwa geograficzna ma spolszczony odpowiednik (lub wręcz polską nazwę), to używamy tej właśnie, spolszczonej postaci. Jest to reguła ogólna, dotycząca używania nie tylko spolszczonych nazw geograficznych, lecz także wszelkich przyswojonych wersji zapożyczeń: jeśli obok postaci oryginalnej istnieje forma dostosowana do polskiego systemy fonetycznego, fleksyjnego, składniowego, to ta właśnie forma będzie preferowana.

Poprawnie zatem w tekstach polskich: Akwizgran, Ratyzbona, Fryburg Bryzgowijski, Frankfurt nad Menem, Paryż, Chorwacja, nie: Aachen, Regensburg, Freiburg im Breisgau, Frankfurt am Main, Paris, Hrvatska.

Stanowisko przewodniczącego Rady Języka Polskiego, profesora Andrzeja Markowskiego, jest podobne. Jeżeli jednak chciałby Pan uzyskać bezpośrednią odpowiedź Profesora, proszę skontaktować się z RJP. Oto jej adres internetowy: http://www.rjp.pl/ i e-mail: rjp@pan.pl

 



Albigeński

P: Uprzejmie proszę o rade w sprawie następującego zagadnienia. Czy wyraz "albigeńska" (np. herezja) piszemy ze zmiękczonym n czy tez przez n??? Wyraz pochodzi od albigens - a nie albigen, stad mój kłopot.

O: Przymiotnik do nazwy albigens (występującej zresztą zwykle w liczbie mnogiej: albigensi) powinien mieć postać albigeński, dlatego ze w polszczyźnie nie występuje zakończenie -nski (proszę porównać także inne pary wyrazów: Berno - berneński, waldens - waldeński, libertyn – libertyński).

 

 

Albowiem

P: Uprzejmie proszę o odpowiedź, czy w przykładowym zdaniu: "Zapisujcie się do kółka fotograficznego albowiem jest ono bardzo ciekawe", przed słowem "albowiem" należy użyć przecinka.

O: 'Albowiem' jest  podniosłym spójnikiem o znaczeniu 'ponieważ, gdyż, bo'. Spójnik ten rozpoczyna wprowadzane zdanie podrzędne przyczynowe, musi się zatem przed nim pojawić przecinek. Jednak postawienie przecinka w podanym przez Panią zdaniu nie spowoduje, że zdanie to stanie się poprawne. Zamiast 'albowiem' powinien wystąpić inny współczesny spójnik lub ciąg spójnikowy: ponieważ; gdyż; bo; dlatego, że. Przytoczę Pani zdanie prof. Markowskiego (za "Nowym słownikiem poprawnej polszczyzny"): "Używanie spójnika 'albowiem' w wypowiedziach dotyczących życia codziennego, a także w tekstach dziennikarskich i publicystycznych jest pretensjonalne i jest błędem stylistycznym".

 

 

Aleja, aleje

P: Mam jeszcze kilka wątpliwości, które spędzają mi sen z powiek, mianowicie: jak zapisać skrót wyrazu aleja, czy zawsze stosujemy małą literę, czy też obowiązuje tutaj zasada mówiąca, że wyraz aleja zapisujemy z małej litery, gdy występuje w liczbie pojedynczej, a z dużej, gdy występuje w liczbie mnogiej. Kolejna kwestia dotyczy legionów: czy legiony Piłsudskiego to nazwa własna, tzn. czy legiony w tym wypadku zapiszemy z dużej czy z małej litery, podobny problem mam z armią gen. Andersa - jak prawidłowo to zapisać? Nie jestem także pewna zapisu różnorodnych odznaczeń np. Zasłużony dla Województwa Poznańskiego, jeśli zastosuję skrót woj. to zapisać go z małej czy z wielkiej liter?

O: Jeśli skracamy wyraz 'aleja' (w liczbie pojedynczej), to zapisujemy skrót małą literą: al. (z kropką oczywiście), natomiast jeśli skracamy wyraz 'aleje' (w liczbie mnogiej), to zapisujemy skrót wielką literą: Al. (także z kropką), niezależnie od tego, w jakim miejscu w zdaniu się on pojawi.

Pełna nazwa formacji zbrojnej, której jedną z brygad dowodził Józef Piłsudski, brzmi: Legiony Polskie. Jeśli zatem piszemy o Legionach Polskich, to stosujemy pisownię wielką literą, jeśli piszemy o formacji typu legion czy legiony, to używamy małej litery (jak w pisowni określeń brygada, pułk itd.). Piszemy zatem poprawnie: Legiony Polskie i I Brygada, ale: legiony czy brygada Piłsudskiego.

Formacje zbrojne dowodzone przez generała Władysława Andersa nosiły nazwy: Armia Polska (1941-42 w ZSRR), Armia Polska na Wschodzie (1942-43) i Drugi Korpus Polski (1943-46). Podobnie jak w poprzednim wypadku, jeśli używamy pełnych nazw własnych, piszemy je wielką literą, jeśli zaś posługujemy się określeniami pospolitymi, stosujemy pisownię małą literą. Poprawnie zatem: (cała) armia Andersa, ale: Armia Polska, Armia Polska (na Wschodzie) czy Drugi Korpus Polski gen. W. Andersa.

 

W nazwach własnych odznaczeń raczej nie używamy skrótów. Zdecydowanie lepiej: Zasłużony dla Województwa Poznańskiego niż Zasłużony dla woj. Poznańskiego, ale jeśli z jakichś bardzo ważnych względów musimy użyć skrótu, to należy go zapisać małą literą. 

 

 

 

Angol

P: Czy w tym zdaniu "angol" powinien być z wielka litera?    „Ale ten angol też nie chciał słuchać.”

O: Obraźliwe i lekceważące nazwy członków narodowości, a więc nazwy takie, jak: angol - pogardliwie o Angliku, szwab - jako pogardliwe określenie Niemca, a nie nazwa mieszkańca Szwabii, rusek albo ruski - pogardliwie o Rosjaninie, amerykaniec - pogardliwie o Amerykaninie itp., piszemy małymi literami. Mała litera jest tu zarówno "wzmacniaczem" stopnia obraźliwości danego określenia, jak i wskaźnikiem, że wyraz jest tylko określeniem, nie zaś oficjalną nazwą narodowości.

 

 

 

5. apelacja

P: Jak pisze się prawidłowo: "5a", czy "5-a", czy "5-ta apelacja" ?

O: Poprawnie tylko: 'piąta apelacja' lub '5. apelacja'. Nie dodajemy żadnych końcówek fleksyjnych do cyfr, nie łączymy tych dwu sposobów zapisu w jednym słowie, które nie jest utworzone od kilku innych słów. Liczebniki porządkowe (te, które odpowiadają na pytanie który? który z kolei?) zapisujemy za pomocą jednego słowa (np. piąty, piąta) albo za pomocą cyfry bądź cyfr z kropką na końcu.

 

 

 

Przecinek przed „że” i po „o”

P: Czy zawsze stawia się przecinek przed "ze", i czy tak samo po "O", jak np. w: "O jesteście"?

O: Jeżeli spójnik 'że' występuje samodzielnie zawsze powinien zostać poprzedzony przecinkiem (wprowadza on bowiem zawsze zdanie podrzędne, a wszystkie zdania podrzędne oddzielamy przecinkiem od zdania głównego. Przed 'że' nie stawiamy przecinka, tylko jeśli jest on częścią spójnika złożonego np. mimo że, tylko że, chyba że. Przecinek stawiamy wtedy przed całym połączeniem. Jeżeli 'o' występuje w funkcji wykrzyknika (tak jak w przytaczanym przez Pana wypowiedzeniu), zawsze powinno być oddzielone przecinkiem od reszty zdania.

 

 

 

Apostrof

P: Kiedy używamy cudzysłowu, a kiedy apostrofu? Kiedy można użyć cudzysłowu lub apostrofu? Np. Oglądałem "Ojczyznę-Polszczyznę", czy 'Oglądałem 'Ojczyznę-Polszczyznę'?

O: apostrof jest pojedynczym znakiem graficznym używanym najczęściej w odmianie obcych nazw osobowych o temacie zakończonym na głoskę niemą. Apostrofu używa się wówczas do oddzielania polskich końcówek fleksyjnych od obcego tematu (np. Charles Baudelaire [szarl bodler], Charles'a Baudelaire'a, Charles'em Baudelaire'em). Tak zwane 'łapki definicji' czyli podwójne znaki ' i ' stosuje się zwyczajowo przy wyróżnianiu znaczeń elementów języka, ale można ich także używać wymiennie z cudzysłowem. Poprawnie zatem zarówno: Oglądałem "Ojczyznę-Polszczyznę", jak i:  Oglądałem 'Ojczyznę-Polszczyznę', a także: 'Oglądałem "Ojczyznę-Polszczyznę"'.

 

 

 

Archiwowanie

P: Czy istnieje wyraz "archiwowanie"?

O: Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy dany wyraz istnieje w języku polskim (w polszczyźnie istnieją formy poprawne i niepoprawne, słowa używane przez ogół użytkowników polszczyzny i neologizmy, którymi posługują się pojedyncze osoby). Rzeczownik *archiwowanie nie będzie poprawną ani zrozumiałą formą. W znaczeniu 'zbieranie, gromadzenie w archiwum' występuje rzeczownik archiwizowanie, utworzony do czasownika archiwizować.

 

 

 

Aśrama

P: Powołuję się na piątkową rozmowę na temat słowa "aśrama". Chodziło mi o pisemne uzasadnienie, czemu powinniśmy używać formy "aśrama" a nie "aszram". Bardzo proszę o kilka zdań uzasadnienia.

O: Większość słowników języka polskiego w ogóle nie notuje rzeczownika aśrama, ale jeśli zostaje on uwzględniony to wyłącznie w postaci 'aśrama' (por. np. T. Karpowicz, Słownik ortograficzny języka polskiego, Warszawa 2001, s. 41; także: Nowa encyklopedia powszechna PWN, Warszawa 2000, t. I, s. 256). Nie ma potrzeby używania w języku polskim form *aszrama (nie wiem jak jest w języku angielskim: ashrame, ashrama?) czy *asrama, które byłyby wtórnymi transliteracjami (nawet nie tłumaczeniami) przyjętych także przez język angielski określeń sanskryckich. W każdym języku obowiązują inne zasady transkrypcji i transliteracji, system języka angielskiego nie jest w stanie oddać spółgłosek miękkich (występujących np. w polszczyźnie czy w sanskrycie), tak jak polszczyzna nie jest w stanie oddać niektórych głosek angielskich (np. głoski zapisywanej w angielskim przez połączenie th). Polski zapis aśrama nie tylko jest jedynym poprawnym zapisem tej nazwy w języku polskim, ale jest też  brzmieniowo bliższy oryginału niż zapis angielski (nieoddający miękkości spółgłoski).

 

 

 

Attaché

P: Proszę o podanie poprawnej pisowni wyrazu „attache”.

O: Zapożyczenie francuskie 'attaché', akcentowane poprawnie na ostatniej sylabie, pozostaje wciąż cytatem i dlatego jest nieodmienne i pisane w wersji oryginalnej. Poprawnie zatem: w liczbie pojedynczej - M. attaché, D. attaché, C. attaché, B. attaché, N. attaché, Ms. (o) attaché; w liczbie mnogiej - M. (ci) attaché, D. (tych) attaché, C. (tym) attaché, B. (tych) attaché, N. (tymi) attaché, Ms. (o tych) attaché.

 

 

 

Audioprzewodnik

P: Uprzejmie proszę o poradę. Jak należy poprawnie pisać:

  1. audio-przewodnik, czy też

  2. audio przewodnik, czy może

  3. audioprzewodnik.

Wyjaśniam, że chodzi o urządzenie elektroniczne naprowadzające lub objaśniające głosem i jest konsekwentnym tłumaczeniem angielskiego terminu „audio guide”. Podobny problem mam też z pisownią wyrazu audio-redakcja. Chodzi tutaj o takie opracowanie (redakcję) napisanego już wcześniej tekstu, aby nadać mu cechy pożądane ze względu na fakt, iż ma on później zostać zarejestrowany w postaci nagrania dźwiękowego.

O: Jedynymi formami zapisanymi zgodnie z zasadami ortografii będą audioprzewodnik i audioredakcja, dlatego że wszystkie przedrostki - rodzime i obce - piszemy łącznie z wyrazami (rzeczownikami, przymiotnikami, czasownikami). Należałoby się tylko zastanowić, czy takie tłumaczenie "wyraz na wyraz" rzeczywiście oddaje istotę znaczenia i przeznaczenia danej rzeczy. Przewodnik w języku polskim to bowiem nie naprowadzacz i objaśniacz czy tłumacz, lecz 1. 'ten kto oprowadza turystów po jakimś terenie czy mieście', 2. 'ten kto przewodzi jakiejś grupie' albo 3. 'ciało bądź substancja zdolne do przewodzenia ciepła lub prądu elektrycznego'. Być może lepszą nazwą byłby rzeczownik audioinformator.

 

 

 

Audyt

P: Proszę o podanie poprawnej pisowni słowa AUDIT / AUDYT wraz z podaniem źródła.

O: Jedyne poprawne formy to AUDYT (przez y) i AUDITING (cytat z angielskiego). Forma *audit, oznaczająca to samo, co audyt czy auditing, jest niepoprawna. Jest to forma z błędem ortograficznym (i znaczenia tego błędu nie umniejsza fakt, że popełniono go w zapisie tekstu ustawy). Źródła: A. Markowski, R. Pawelec, Słownik wyrazów obcych i trudnych, Warszawa 2001, s. 76; T. Karpowicz, Słownik ortograficzny języka polskiego, Warszawa 2001, s. 42.

 

 

 

Automechanika

P: Witam. Wiele warsztatów samochodowych specjalizujących się w mechanice pojazdowej, na swych szyldach reklamowych używa następującego określenia, zapisywanego na trzy różne sposoby:

Auto Mechanika

Automechanika

Auto-mechanika.

Który zapis jest poprawny i czy w ogóle takie słowo istnieje w języku polskim?

O: Wszelkie przedrostki (z wyjątkiem niby- i quasi-) piszemy łącznie z wyrazami, nie stosując łącznika (kreseczki). Poprawnie zatem: automechanika. W fachowym tekście powinien pojawiać się jedynie oficjalny termin 'mechanika pojazdowa', ale nie ma przeciwwskazań, by w tekście reklamowym pojawił się wyraz 'automechanika'. Jest na tyle często stosowany, że chyba stał się już powszechnie zrozumiały, przez co wystarczająco pełni funkcję informacyjną.

 

 

 

Autoklawowanie

P: W związku z korektą poważnego tekstu medycznego mamy pytanie - czy wyjaławianie za pomocą autoklawu nazwać autoklawowaniem czy autoklawizacją? Za pomoc w rozwikłaniu tego problemu bylibyśmy niezmiernie wdzięczni.

O: Rzeczowniki autoklawowanie i autoklawizacja są pełnymi synonimami, to znaczy, że zakres znaczeniowy i zakres użycia obu tych wyrazów całkowicie się pokrywają. Nie ma między nimi żadnej różnicy znaczeniowej. Użycie wyrazu autoklawizacja w tekście naukowym jest dodatkowo umotywowane potencjalną internacjonalnością nowego terminu, która byłaby spowodowana występowaniem w innych językach europejskich sufiksu  -isation, różnie czytanego, będącego bezpośrednim odpowiednikiem naszego rozbudowanego sufiksu -izacja. Użycie wyrazu autoklawowanie byłoby natomiast wskazane ze względu na kulturę języka. We współczesnej polszczyźnie szerzy się bowiem zastępowanie regularnych i właściwych językowi polskiemu formacji na -anie, -enie, -cie obcymi genetycznie formacjami na -cja, -izacja.

 

 

 

Babie lato

P: Skąd wzięło się określenie "babie lato"?

O: Nie znalazłam jednej wyczerpującej odpowiedzi na to pytanie. Można wysunąć trzy hipotezy, związane z różnymi skojarzeniami językowymi i kulturowymi.

Pierwsza hipoteza wiąże się z konotacjami rzeczownika baba. Baba to stara kobieta. Lato to druga pora roku. Babie lato w znaczeniu 'jesień' to zatem takie 'stare, przestarzałe lato'. Byłoby to zatem eufemistyczne określenie jesieni. Potwierdzeniem tej hipotezy byłoby podawane jako bliskoznaczne dla określenia 'babie lato' wyrażenie 'lato świętomarcińskie' (Linde). Dzień św. Marcina to 11 listopada. Przeczy tej hipotezie współczesna definicja babiego lata jako <pogodnych dni wczesnej jesieni> i <nitek pajęczyny unoszonych przez wiatr w pogodne dni wczesnej jesieni> (11 listopada to już późna jesień).

Druga hipoteza, sygnalizowana w wielu źródłach (Bruckner, Kopaliński), wywodzi nazwę 'babie lato' w znaczeniu 'jesień' od nazwy 'babie lato' w znaczeniu pajęczyny <nitki pajęczyny unoszone przez wiatr w pogodne dni wczesnej jesieni>. Skojarzenia wiązałyby się wówczas z wyglądem pajęczynowych nitek: długie, wiotkie i srebrzystosiwe jak włosy starej kobiety, czyli baby. Nie ma jednak żadnego potwierdzenia takich właśnie konotacji, podobnie jak brak jest jakiegokolwiek językowego dowodu na ich niewłaściwość.

Według trzeciej hipotezy (Gloger) nazwa 'babie lato' w znaczeniu <pogodne dni wczesnej jesieni> również pochodzi od nazwy 'babie lato' w znaczeniu <nitki pajęczyny>, jednak kładzie się tutaj nacisk na konotacje kulturowe. Jak pisze Gloger w "Encyklopedii staropolskiej" (I, 93-94): "(...) Pajęczyna ta, w podaniach ludu polskiego, jest przędzą z wrzeciona Matki Boskiej, rzuconą na ziemię, aby przypomnieć gospodyniom czas roboty koło przędziwa i potrzebę okrycia biednych sierot na zimę". Byłyby to zatem nitki dla gospodyń, czyli dla bab. Nijak to jednak nie tłumaczy użycia rzeczownika 'lato' w tym wyrażeniu.

Prawda zapewne kryje się w każdej z trzech hipotez, wszystkie trzy rodzaje skojarzeń mogły wpłynąć na utworzenie i powstanie tego określenia w obu znaczeniach.

 

 

 

Balearski

P: Witam. Jak brzmi poprawna forma przymiotnikowa od rzeczownika "Baleary"?

O: Poprawna forma przymiotnika od nazwy własnej Baleary brzmi: balearski.

 

 

 

Bałuty

P: Witam. Być może moje pytanie wykracza poza zakres świadczonych przez poradnię usług, lecz nie wiem do kogo się z nim zwrócić. Chciałbym ustalić etymologię słowa BAŁUTY, które jest obecnie nazwą jednej z dzielnic Łodzi, przejętą od nazwy znajdującej się dawniej na jej obszarze> wsi. Skąd pochodzić może ta nazwa? od jakiego słowa i co ono oznacza? Do kogo zwrócić się z tym pytaniem, jeśli poradnia na nie nie odpowie ?

O: "Nazwy miejscowe Polski (...)" pod red. K. Rymuta (Kraków 1996) podają nazwę Bałuty, współcześnie część Łodzi, dawniej wieś, o dawniejszej postaci zapisywanej: Baluthy, Baluti, Baluty jako pochodzącą od nazwy osobowej Bałut, występującej w formie liczby mnogiej. "Słownik staropolskich nazw własnych" potwierdza tę informację, odnotowując przykład nazwiska Bałut w formie Baluth, przytaczaną w "Księdze ziemi zakroczymskiej" w 1425 r. "Słownik gwar polskich" Jana Karłowicza z 1900 r. odnotowuje rzeczownik bałaguła m. in. w znaczeniu 'młody człowiek, niedbający od wygładę i obyczajność, lekceważący zwyczaje w świecie przyjęte, oczajdusza, znawca i amator koni (...), na jarmarkach bywalec, do szklanki zuch, niewybredny w niczym' (tamże, t.1, s. 41) i czasownik bałakać 'gawędzić, gwarzyć'. Być może nazwa własna ma ten sam rdzeń, co wspomniany rzeczownik i czasownik, wygląda bowiem na formację sufiksalną bał+ut. Mogło zatem dojść do skrócenia formy i dodania przyrostka zdrabniającego: bałaguła>bałagut>bałut.

 

 

 

Belg, Holender

P: Dzień dobry. Prawidłowo to Belgowie czy Beldzy, Holendrzy czy Holendrowie. Proszę o odmianę tych wyrazów przez przypadki.

O: oto poprawna odmiana nazw członków narodów: w liczbie pojedynczej - M. Belg, D. Belga, C. Belgowi, B. Belga, N. Belgiem, Ms. (o) Belgu, W. Belgu; w liczbie mnogiej - M. Belgowie, D. Belgów, C. Belgom, B. Belgów, N. Belgami, Ms. (o) Belgach, W. Belgowie

i: w liczbie pojedynczej - M. Holender, D. Holendra, C. Holendrowi, B. Holendra, N. Holendrem, Ms. (o) Holendrze, W. Holendrze; w liczbie mnogiej - M. Holendrzy, D. Holendrów, C. Holendrom, B. Holendrów, N. Holendrami, Ms. (o) Holendrach, W. Holendrzy.

Rzeczownik pospolity holender oznacza 1. 'jedną z figur jazdy na łyżwach', 2. 'urządzenie stosowane w przemyśle papierniczym i chemicznym', 3. 'byka rasy holenderskiej', 4. potocznie 'wiatrak holenderski'. Tylko niektóre formy przypadków odmiany tego rzeczownika pokrywają się z formami odmiany nazwy Holender. Oto poprawna odmiana rzeczownika pospolitego holender: w liczbie pojedynczej - M. holender, D. holendra, C. holendrowi, B. holendra (jeśli jest to figura łyżwiarska lub zwierzę) i holender (jeśli jest to urządzenie lub wiatrak), N. holendrem, Ms. (o) holendrze; w liczbie mnogiej - M. holendry, D. holendrów, C. holendrom, B. holendry, N. holendrami, Ms. (o) holendrach.

 

 

 

Beneficjant

P: Zwrócono nam uwagę, że w tekście umowy ze studentami - stypendystami programu Erasmus użyliśmy formy "beneficjent" zamiast "beneficjant". Naszym zdaniem obie formy są poprawne, ale bardzo prosimy o rozwianie naszych wątpliwości.

O: Obie formy są równie poprawne, żadna z nich nie jest lepsza od drugiej, poprawnie zatem: beneficjant albo beneficjent. Tak też podaje "Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN" pod red. A. Markowskiego (Warszawa 1999). Zawsze może się Pani powołać na to źródło jako na ostatnią i ostateczną "wyrocznię językową".

 

 

 

Bezoperacyjny

P: Proszę o opinię na temat szerzącego się wśród moich kolegów określenia "leczenie bezoperacyjne" zamiast leczenie zachowawcze lub leczenie nieoperacyjne. To "bez" też mi zgrzyta w uchu. A w ogóle czy te "zgrzyty" są uprawnione, w wypadku gdy błędu językowego sensu stricte się nie stwierdza ?

O: Określenie 'leczenie bezoperacyjne' jest wyrażeniem poprawnym. Sam przymiotnik powstał od  wyrażenia przyimkowego 'bez operacji' i równie dobrze co wyrażenie przyimkowe oddaje jego sens. Z badań przeprowadzonych w Zakładzie Kultury Języka Wydziału Polonistyki UW dotyczących przymiotnikowych formacji odprzyimkowych wynika, że są one często stosowane w języku naukowym i technicznym, dlatego że pozwalają ściśle, precyzyjnie i krótko przekazywać treść. Ponadto okazało się, że w parze określeń 'leczenie nieoperacyjne' i 'leczenie bezoperacyjne', pierwsze zaczyna specjalizować się w znaczeniu 'leczenie, w którym już nie można stosować operacji (np. w późnym leczeniu nowotworów złośliwych)', drugie zaś w znaczeniu 'leczenie bez operacji, leczenie, w którym z założenia unika się operacji jako niepotrzebnej, a nie niemożliwej'. Badania zostały przeprowadzone na pewnej grupie tekstów naukowych z dziedziny medycyny. Są to oczywiście badania językowe, jedynie odzwierciedlające stan leksyki współczesnej, niepretendujące do miana dokumentu kodyfikującego normę techniczną i zalecającego określone terminy naukowe. W tej sprawie zawsze wypowiedzieć się mogą tylko naukowcy, w których tekstach stosuje się terminy z danej dziedziny. Dodaję jedynie, że pod względem językowym nic nie można zarzucić przymiotnikowi 'bezoperacyjny'.

A czy "zgrzyty w uchu" użytkownika polszczyzny są uprawnione wtedy, gdy językoznawca nie znajduje błędu językowego sensu stricto w jakiejś wypowiedzi? No, cóż, każdy z nas jest inny, różnimy się nie tylko wyglądem, zachowaniem, poglądami, lecz także świadomością językową i odczuciem językowym. Ważne, że każdy ma prawo (jest uprawniony) do wyrażania swoich przekonań, myśli i sądów o rzeczywistości pozajęzykowej i językowej.

 

 

 

Zadośćuczynić

P: Proszę o wyjaśnienie, czy zadośćuczynić można: komuś coś? np. "zadośćuczynić bezprawie wyrządzone robotnikom przymusowym" tak jak np. wynagrodzić? czy tez powinno być: zadośćuczynić bezprawiu wyrządzonemu... tak jak np. zapobiec czemuś.

O: Rzeczownik bezprawie ma dwa znaczenia: 1. 'anarchia' i 2. 'czyn bezprawny'. W pierwszym znaczeniu jest to rzeczownik mający formy wyłącznie liczby pojedynczej, w drugim zaś - tylko liczby mnogiej. Użycie w zdaniu formy liczby pojedynczej: bezprawie wyrządzone czy bezprawiu wyrządzonemu narzuca interpretacje tego rzeczownika w pierwszym znaczeniu, co powoduje powstanie błędu logicznego (nie sposób bowiem wynagrodzić anarchii czy tez jej zadośćuczynić). W połączeniu z czasownikiem zadośćuczynić (a także wynagrodzić) możemy ze względów logicznych używać tylko rzeczownika bezprawie w drugim znaczeniu: 'czyn bezprawny' (używamy zatem tylko form liczby mnogiej).

Czasownik zadośćuczynić ma również dwa znaczenia: 1. 'spełnić pewne warunki, sprostać jakimś wymaganiom' i 2. 'wynagrodzić komuś jakąś krzywdę; naprawić szkodę'. W drugim znaczeniu (o które tu  zapewne chodzi) czasownik ten łączy się z rzeczownikami w schemacie składniowym: ktoś zadośćuczynił komuś, czemuś lub ktoś zadośćuczynił za coś - (czymś). Przykłady z "Nowego słownika poprawnej polszczyzny": Zadośćuczyniliśmy poszkodowanym. Zadośćuczynił krzywdom. Swoja postawa zadośćuczynił za grzechy.

Przytoczone zdanie powinno zatem poprawnie brzmieć: 'zadośćuczynić bezprawiom wyrządzonym robotnikom przymusowym' lub 'zadośćuczynić za bezprawie wyrządzone robotnikom przymusowym', lub tez - z innym czasownikiem - 'wynagrodzić robotnikom przymusowym wyrządzone im bezprawie'.

 

 

 

Biała Podlaska

P: Ostatnio absolwentka polonistyki zwróciła mi uwagę, że poprawnie należy mówić "w Białej Podlasce" a nie "w Białej Podlaskiej". Podobno  ta forma jest już uwzględniona w najnowszym  słowniku PWN. W moim wydaniu Słownika Ortograficznego PWN sprzed wielu lat wyraz "Podlaska" traktowany jest jak przymiotnik od słowa "Podlasie".Będę wdzięczna za pomoc w rozwiązaniu mojego problemu.

O: Przykro mi to mówić, ale - niestety - Pani znajoma absolwentka polonistyki nie opanowała podstawowych wiadomości z zakresu kultury języka. Poprawna odmiana nazwy miejscowości Biała Podlaska to: M. Biała Podlaska, D. Białej Podlaskiej, C. Białej Podlaskiej, B. Białą Podlaską, N. Białą Podlaską, Ms. (w) Białej Podlaskiej. Oba człony tego zestawienia są przymiotnikami i odmieniamy je jak przymiotniki. Poprawna odmianę znajdzie Pani zarówno w "Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN" pod red. A. Markowskiego (czyli w ostatnim słowniku poprawnościowym), jak i w "Nowym słowniku ortograficznym PWN" czy w jakimkolwiek innym słowniku ortograficznym, poprawnościowym lub ogólnym.

 

 

 

Biało-czerwoni

P: Serdecznie proszę o przedstawienie (o ile to możliwe z dokładnym wyjaśnieniem zasad) pisowni wyrażenia "Biało-czerwoni". Która z form jest prawidłowa: Biało-Czerwoni,  Biało Czerwoni, Biało-czerwoni, Białoczerwoni? Wyrażenie dotyczy reprezentacji Polski w piłce nożnej.

O: Określenie biało-czerwoni nie jest nazwa własną, tylko przymiotnikiem pospolitym, czasami używanym w odniesieniu do zawodników polskich, zwłaszcza sportowców grających w  gry drużynowe ( a więc piłkarzy,  koszykarzy, hokeistów itp.). Nie ma zatem powodu, by pisac ten przymiotnik wielką literą. Przymiotniki złożone utworzone od dwu wyrazów równoważnych znaczeniowo piszemy z kreseczką (łącznikiem). Przymiotnik biało-czerwony oznacza 'mający dwa kolory: biały i czerwony; w części biały, w części czerwony'. Niezależnie od tego, do czego odnosimy ten przymiotnik (czy do barw flagi polskiej, czy do kolorystyki strojów sportowych, czy do samych sportowców noszących biało-czerwone stroje i występujących pod biało-czerwoną flagą) będziemy poprawnie zapisywać ten przymiotnik z łącznikiem.

 

 

 

Bibliografia - kolejność nazwisk

P: Dużą trudność sprawia mi właściwe umieszczenie w spisie literatury następujących nazwisk: del Moral, van Dorp, van Hust, van der Maarel. Czy nazwisko van der Maarel powinno w spisie literatury znajdować się na przykład po Millet czy po Turner. Niektóre czasopisma traktują to nazwiska jako rozpoczynające się od "M', a niektóre od "v". Proszę o rozstrzygniecie tego problemu.

O: W indeksie i opisie bibliograficznym tworzącym bibliografię stosujemy taki zapis jak w encyklopediach, to znaczy piszemy: Dorp, van; Hust, van; Maarel, van der; Moral, del. Po nazwisku przecinek, potem przyimek, po przyimku (albo przyimkach czy przyimku z rodzajnikiem) przecinek i inicjał imienia z kropką, znów przecinek i tytuł dzieła kursywą, później miejsce, przecinek, wydawnictwo, przecinek i rok wydania. Całość kończymy kropką. Przykład:

Gogh, van, V., Xxxxxxxxx, YYYY 1870. W przypisach podajemy najpierw inicjał imienia (lub pełne imię), nazwisko, dwukropek (rzadziej) lub przecinek (częściej), tytuł dzieła kursywą i dalej jak wyżej (można pomijać wydawnictwo).

 

 

 

Biznesplan

P: Czy poprawne jest pojęcie „biznesplan”?

O: Jeśli z różnych względów musimy posługiwać się określeniem 'biznesplan' (ewentualnie 'businessplan'), to piszemy je łącznie, jako jeden wyraz. Jest to jednak zbędna kalka strukturalna z języków germańskich: angielskiego i niemieckiego, lepiej stosować nieco dłuższe, ale zgodne z tradycją i z rodzimym systemem słowotwórczym połączenie 'plan przedsięwzięć' albo 'plan inwestycyjny' czy 'plan inwestycji'.

 

 

 

W oparciu na

P: Muszę rozstrzygnąć spór między korektorką a autorami. Które konstrukcje są prawidłowe:

W oparciu "o te założenia" czy "na tych założeniach"?

Nie należy formułować praw "w oparciu o" skrajne przypadki czy "w oparciu na" skrajnych przypadkach?

O: Wyrażenie 'w oparciu o coś' jest metaforą, zazwyczaj uznawaną za niepoprawną, bo niemającą podstawy w użyciu dosłownym - gdy chodzi o czynienie czegoś podstawą jakiegoś działania, stosuje się konstrukcję 'opierać się na czymś', np. 'opierał się na przepisach kodeksu cywilnego'. Dlatego za poprawną była zawsze uważana jedynie forma 'opierając się na czymś' i to tylko w języku urzędowym i kancelaryjnym, w języku ogólnym najlepiej: 'na podstawie czegoś'. Przed postacią  'w oparciu o coś' "od bardzo dawna" (cytuję za Doroszewskim) przestrzegały wydawnictwa poprawnościowe. Współcześnie ("Nowy słownik poprawnej polszczyzny", „Uniwersalny słownik języka polskiego”) dopuszcza się ją jako gorszy kancelaryjny odpowiednik w pełni poprawnych 'opierając się na czymś' i 'na podstawie czegoś' lub za frazeologizm potoczny. Najlepiej zatem: na podstawie tych założeń, na podstawie skrajnych przypadków, opierając się na skrajnych przypadkach, opierając się na założeniach. Połączenia: w oparciu o skrajne przypadki, w oparciu o założenia są uznawane za dopuszczalne tylko w języku potocznym lub w stylu kancelaryjnym.

 

 

 

Gdyby, to by

P: Która pisownia zdań opartych na poniższej konstrukcji jest poprawna: "gdyby...., toby....." czy  "gdyby..., to by..."? Słynne zdanie Tuwima "Gdyby kózka..." nie daje mi pewności.

O: Zasady pisowni łącznej lub rozdzielnej wyrazu 'to' z cząstką 'by' nie są rzeczywiście najłatwiejsze. Reguła ogólna brzmi: cząstkę by piszemy łącznie ze spójnikami, rozłącznie zaś z zaimkami. Trudność polega zarówno na tym, że trzeba pamiętać jeszcze ze szkoły, co to są zaimki i co to są spójniki, jak i na tym, że zasobu słownikowego współczesnej polszczyzny nie da się podzielić na spójniki i niespójniki i na zaimki i niezaimki. W polszczyźnie, jaki i w wielu innych językach występuje zjawisko homonimii. To znaczy, że w tekstach danego języka spotykamy takie formy, które wyglądają identycznie, choć mają inne znaczenie, należą do różnych części mowy, a bywa także, że pochodzą z innych języków lub zostały zapożyczone w innym czasie.

Forma 'to' jest taką właśnie formą homonimiczną. W tekstach języka polskiego występuje i zaimek 'to', i spójnik 'to'. Jeśli 'to' występujące w danym tekście jest zaimkiem i następuje po nim cząstka by (albo by z przyrośniętą końcówką czasownika, czyli: bym, byś, byśmy, byście), to piszemy te dwa wyrazy rozdzielnie. Jeśli 'to' występujące w danym tekście jest spójnikiem i ma po nim nastąpić cząstka by (albo by z przyrośniętą końcówką czasownika, czyli: bym, byś, byśmy, byście), to cząstkę piszemy łącznie z wyrazem. A jak w praktyce odróżnić spójnik to od zaimka to?

Jeśli 'to' oznacza (czytaj: można zamienić na) "wskazanie palcem" - jest zaimkiem i piszemy je rozdzielnie: to by (tak jak napisalibyśmy rozdzielnie 'to właśnie by'). Jeśli 'to' nie oznacza "wskazania palcem", a 'to' wyłącznie wprowadza nowe zdanie (zazwyczaj w poprzednim zdaniu składowym mamy wtedy 'gdyby', 'jeśli', 'jeżeli' albo to  - piszemy 'toby' łącznie.

Na przykład: w zdaniu "Czy to było możliwe?" pierwsze to można zamienić na "wskazanie palcem", czyli gdybyśmy chcieli umieścić po 'to' cząstkę 'by', to właśnie umieścilibyśmy ją po nim, czyli poprawnie: "Czy to by było możliwe?". W Tuwimowym zdaniu o kózce 'to' wprowadza zdanie główne, jest spójnikiem i dlatego piszemy je łącznie: Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała; inny przykład: Jeślibyś zjadł grzecznie śniadanko, tobyś mógł obejrzeć ten film z tatusiem.

 

 

 

Inżynierowie

P: Zbesztano mnie strasznie za użycie formy "inżynierowie". Czy  słusznie? Te same osoby zbeształy mnie poprzednio za  użycie "psychologowie" zamiast "psycholodzy"... Osoby besztające  powołują się na słownik onet.pl. Oczywiście, sama z siebie wiem, że można i tak, i tak, ale...

O: Poprawne są zarówno formy inżynierowie, psychologowie, jak i formy inżynierzy (ale ta notowana przez słowniki jako dziś już rzadko spotykana), psycholodzy.

 

 

 

Blamanż

P: Zbesztano mnie strasznie za użycie słowa "blamanż" w  przekładzie XIX-wiecznego tekstu.  Czy słusznie? Chodziło o deser migdałowy. Zwrócono mi uwagę, że "blamaż" w języku polskim  oznacza co innego. I ja się z tym mogę zgodzić... gdyby nie to maleńkie "n".

O: W XIX-wiecznym słowniku Lindego figuruje tylko blamas jako nazwa galarety migdałowej, ale już w Słowniku warszawskim obok formy blamas występuje (chyba jako równie częsta) forma blamanż. Doroszewski w swoim obszernym jedenastotomowym słowniku z końca lat pięćdziesiątych podaje blamanż już jako wyraz przestarzały i pisząc, że jest to 'rodzaj galarety', nie zaznacza, że chodzi o galaretę z migdałów, co jest zawsze zaznaczane w poprzednich słownikach. A blamaż z blamanżem nie ma nawet wspólnej etymologii (blamanż z franc. blanc-manger, blamaż<blamować się z franc. blamer przez niem. blamieren).

 

 

 

Jubilat

P: Tutaj ostrożnie, bo chodzi o moją ś.p. babcię, która zawsze przysyłała mi na urodziny życzenia dla "drogiej solenizantki". Czy była w błędzie?  Za użycie słowa "solenizantka" w odniesieniu do trzyletniej dziewczynki dostało mi się po głowie - "Toż to jubilatka". Trzyletnia jubilatka wydaje mi się potworem językowym i potworem samym w sobie.

O: Określenie jubilat (i jubilatka) stosujemy wobec osób obchodzących jubileusz, czyli ważną, okrągłą rocznica czegoś, zwykle 25-lecie lub 50-lecie czyjejś działalności, ślubu, istnienia czegoś, a nie wobec osób obchodzących którekolwiek urodziny czy jakąkolwiek rocznicę.

 

 

 

Brylant

P: Istnieje "szkoła", która każe nazywać diamentem kamień nieoszlifowany, brylantem zaś zwie kamień (ale tylko diament) oszlifowany.  Tymczasem większość źródeł gemmologicznych podaje, że brylantem może być i rubin, i szafir, i szmaragd... bo chodzi o szlif. Moim zdaniem nazwanie diamentu oszlifowanego w kształt serca brylantem jest błędem. I nie należy rozstrzeliwać tłumacza, który twierdzi, że diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczęcia. Bo zaraz potem Kochanowski, Norwid etc. pod ścianą stawać muszą.

O: Nie można mylić dwóch różnych odmian polszczyzny: ogólnej i specjalistycznej. W polszczyźnie ogólnej brylant to po prostu pięknie oszlifowany (i niezwykle cenny) diament. W polszczyźnie specjalistycznej brylant to rodzaj szlifu, a nie kamień. Szlifem brylantowym może charakteryzować się każdy przezroczysty kamień szlachetny, któremu taki szlif nadano.

 

 

 

Jednostki miar z liczebnikami

P: W "Rzeczpospolitej" nagminnie używa się form "500 gram", "100  wolt", "75 wat". I za to ich nie lubię. I to coraz bardziej. Co zrobić, żeby przestali?

O: Jako urażona czytelniczka ma Pani pełne prawo domagać się od redaktorów ulubionej gazety, by nie popełniali błędów fleksyjnych i pisali poprawnie: "500 gramów", "100 woltów", "75 watów".

 

 

 

Odmiana nazw roślin

P: Mam małą scysję z klientem na temat odmiany pewnych gatunków chwastów przez przypadki. Chodzi o formę biernika dwóch roślin: chabra bławatka - klient twierdzi, że poprawna forma to chaber bławatek, ja - chabra bławatka ostrożnia polnego - klient twierdzi, że poprawna forma to ostrożeń polny, ja - ostrożnia polnego (w tym wypadku klient jest skłonny na ustępstwo - ostrożenia polnego). Wydaje mi się, że taki punkt widzenia to wynik zapatrzenia się klienta na inne chwasty, które uzupełniają listę zwalczanych przez herbicydy: podbiał pospolity, rdest powojowy, mlecz polny... Te w bierniku zachowują formę mianownika, prawda? Bardzo proszę o szybkie rozwianie wątpliwości.

O: Rzeczowniki rodzaju męskiego, będące nazwami roślin nieprzeznaczonych do jedzenia mają - jak zdecydowana większość rzeczowników nieżywotnych męskorodzajowych - biernik równy mianownikowi, a nie dopełniaczowi. Niektóre z tych nazw, częściej niz inne używane nie tylko w języku specjalistycznym, lecz także w polszczyźnie ogólnej i potocznej, mogą mieć obok biernika równego mianownikowi także biernik równy dopełniaczowi. Formy dopełniaczowe w bierniku rzeczowników nieżywotnych są niemal zawsze nacechowane potocznością. W swobodnej rozmowie powiemy zatem: widziałam ogromnego mlecza i łopucha, zerwałam bławatka (albo chabra) i wspaniałego czerwonego maka (choć powiedzenie: widziałam ogromny mlecz i łopuch, zerwałam bławatek (albo chaber) i wspaniały czerwony mak również nie będzie błędem). W polszczyźnie starannej, a także w polszczyźnie specjalistycznej używamy jednak najlepiej  wpisujących się w system fleksyjny współczesnego języka polskiego form biernikowych rzeczowników nieżywotnych, czyli form biernika równych mianownikowi. W tekstach specjalistycznych zatem: dany herbicyd działa niszcząco na chaber bławatek, ostrożeń polny, podbiał pospolity, rdest powojowy, mlecz polny itd.

 

 

 

Błyszczyk

P: Mam  pytanie o poprawność językową: jedna z firm kosmetycznych tak reklamuje swój produkt "błyszczek do ust", czy to poprawne słowo "błyszczek"? Czy formy "błyszczyk" oraz "błyszczek" są tak samo poprawne wg normy wzorcowej?

O: Błyszczyk jest to według słowników rodzaj przynęty na ryby (to samo co błyszczka i błystka), nienotowany przez słowniki rzeczownik błyszczek to właściwa nazwa kosmetyku, "krewnego" szminki.

 

 

 

Box office

P: Box office odmieniamy - box office'u, box office'owi itd. Ale w miejscowniku powinno być box offisie (zresztą to logiczne, bo mówimy o Titaniku, Matriksie itd.) I tak przynajmniej staram się tego pilnować. Ale pod newsami ludzie wypisują, ze jesteśmy głupkami, ze tak piszemy!! I ze jak już chcemy tak pisać, to powinniśmy - box ofisie (no nie wiem, raczej bez sensu, bo dlaczego zmieniać temat?!, ale może się mylę). Co ja mam z tym zrobić?

O: Słowniki omijają box office, ale podają (np. NSPP) breakdance: DB. breakdance'a, C. breakdance'owi, N. breakdance'em, Ms. breakdansie, lm MB. breakdance'y, D. breakdance'ów. Analogicznie zatem box office (to samo zakończenie) i nie może być inaczej, chyba że pozostawimy ndm (tez można, tylko po co). Miejscownik ze swoją zmiękczającą końcówką odmiany twardej ma pewne prawa, ale pozwalają one (ba - wymuszają) zmiękczanie i odnotowywanie zmiękczania w obrębie zakończenia i tylko zakończenia tematu, nijak to nie wpływa na podwojenie spółgłosek w każdym innym miejscu tematu. To tak samo, jakby ktoś miał pretensję, że piszecie 'w offsecie', a nie w *ofsecie, skoro zmiękczacie zakończenie.

 

 

 

Brief

P: Jaką formę będzie miał dopełniacz od słowa "Brief"?

O: Nowe zapożyczenia będące rzeczownikami rodzaju męskiego, zwłaszcza jednosylabowymi rzeczownikami rodzaju męskiego, zazwyczaj przyjmują w dopełniaczu l.poj. końcówkę -u. Wyraz brief czy też "Brief" nie jest jeszcze notowany przez słowniki, dlatego przy wyborze formy któregokolwiek przypadka zależnego tego słowa niemożliwe jest powołanie się na jakiekolwiek źródło. I zwyczaj językowy, i norma językowa przemawiają jednak za wybraniem formy briefu (nazwy produktu) i "Briefu" (nazwy marki bądź firmy) jako zgodniejszej z systemem fleksyjnym współczesnej polszczyzny.

 

 

 

Bronić

P: Proszę o wyjaśnienie następującej kwestii: czy w zdaniu: „Okazało się, że jest wielu wspaniałych ludzi gotowych pomagać bezinteresownie innym, że kochamy nasze domy, kościoły, zabytki, mosty, że potrafimy ich wspólnie bronić. „ właściwe jest zastosowanie słowa "ICH", czy należy zastosować: "JE wspólnie bronić".

O: Czasownik bronić jest wieloznaczny, a każdym ze swoich znaczeń inaczej łączy się z wyrazami. Bronić w znaczeniu 'odpierać atak' łączy się z dopełniaczem, dlatego poprawnie tylkO: bronić ojczyzny (nie: ojczyznę), bronić monarchy (nie: monarchę) przed wrogiem. Jednak bronić w znaczeniu 'ochraniać, zabezpieczać' łączy się z biernikiem. Jeśli zatem kochamy nasze domy, zabytki, kościoły itd. i odpieramy atak wroga, usiłującego je zniszczyć, to znaczy że ICH bronimy, jeśli zaś kochamy nasze domy, zabytki, kościoły itd. i dbamy o ich konserwację, o ochronę przed niekorzystnym wpływem rozmaitych czynników, to znaczy, że JE bronimy.

 

 

 

Budżet

P: Jak należy wymawiać: budżet (jak dżuma), czy bud-żet (jak drzewo)?

O: Rzeczownik budżet wymawiamy poprawnie [bud-żet] albo [budż-żet] (jak drzewo), ale nie: *[budżet] (jak dżem).

 

 

 

Bungee

P: Czy odnotowano w słownikach hasło bungy (bungee?, bandżi?) - chodzi o gumową linę (?) do skakania z wysokości. Jaka jest właściwa pisownia tego wyrazu? Podobno bungee i bungy mają różne znaczenia. A może jednak zgodzić się na spolszczoną wersję?

O: Tylko jeden słownik notuje rzeczownik bandżi (w takiej właśnie formie). Jest to "Europa. Słownik wyrazów obcych" pod red. I. Kamińskiej-Szmaj (Wrocław 2001, s. 77). Na stronie setnej tegoż słownika znajdziemy angielską wersję tego słowa o postaci bungee. W dostępnych mi słownikach angielskich i angielsko-polskich  forma bungy jest nienotowana (ale są to słowniki co najmniej sprzed dziesięciu lat, czyli już stare). W każdym razie z powodzeniem można używać zarówno oryginalnej wersji pisanej tego rzeczownika (bungee), jak i jego wersji spolszczonej, niepozostawiającej wątpliwości brzmieniowych (bandżi).

 

 

 

Dzień wagarowicza

P: Co zrobić z nieuchronnie się zbliżającym "dniem wagarowicza"? Moim skromnym a konserwatywnym zdaniem nie przysługują mu wielkie litery, natomiast stosowny wydaje się cudzysłów. Czy Państwo zgodzą się z taką interpretacją? Co na to słowniki?

O: Dzień wagarowicza nie jest (niestety?) oficjalnym świętem, tylko uczniowskim zwyczajem opuszczania lekcji w pierwszy dzień wiosny. Nie ma zatem żadnych podstaw, żeby pisać to określenie wielkimi literami, tak jak piszemy Dzień Matki, Dzień Dziecka czy 1 Maja. Cudzysłów można zastosować, można też go pominąć. Jeśli używamy cudzysłowu, dystansujemy się wobec tekstu i przekazujemy implikowaną treść nieuznawania takiego "święta". Nieużycie cudzysłowu, napisanie po prostu dzień wagarowicza, powoduje, że tekst staje się neutralny pod względem emocjonalnym.

 

 

 

Bus

P: Mam pytanie dotyczące błędów fleksyjnych w zakresie rzeczownika. Przeczytałam w gazecie takie zdanie: Dzięki ich wpłatom, darom naszego wydawnictwa i sponsorów, dyrekcji domu udało się KUPIĆ NOWEGO BUSA, który już służy wychowankom. Czy nie powinno być „udało się kupić nowy bus”? Wydaje mi się, że czasownik kupić łączy się z biernikiem. Czy mam rację?

O: W starannej polszczyźnie, a takiej odmiany powinno używać się w prasie, biernik rzeczownika bus równa się mianownikowi. Poprawnie zatem: kupić nowy bus. W polszczyźnie potocznej można uznać za dopuszczalny biernik równy dopełniaczowi, czyli: kupić nowego busa. Forma ta mogła powstać pod wpływem formy biernika marek samochodów i produktów tych marek: kupić mercedesa, forda, fiata. Jednak rodzaje aut maja zawsze biernik równy mianownikowi. Stąd też poprawnie jest powiedzieć: kupić nowy furgon, nowy samochód dostawczy.

 

 

 

By z czasownikami

P: Mam problem! Rozgorzała gorąca dyskusja nad pisownią słowa (słów?} wolałaby lub wolała by. W słowniku PWN nie możemy tego znaleźć. Słownik Worda 2000 sugeruje pisownię osobno. Słownik p. Miłkowskiego tak samo. Na przykład portal Onet z uporem używa pisowni tego wyrażenia razem. Pomóżcie bo się pobijemy!

O: Cząstkę 'by' z czasownikami piszemy łącznie lub rozdzielnie w zależności od samej formy czasownika, której używamy przy cząstce 'by'. Łącznie piszemy 'by' z osobowymi formami czasowników, bez względu na to, czy mają one znaczenie osobowe czy nieosobowe. Łącznie napiszemy zatem np.: pomogłabym, odezwałbym się, pomyślałabyś, poszedłbyś, wniósłby, wolałaby, chciałoby (np. 'dziecko chciałoby lody' i 'chciałoby się pojechać na urlop') miałybyśmy, dokończylibyśmy, planowałybyście, określilibyście, regulowałyby, płaciliby. Cząstkę 'by' wstawiamy zawsze między temat a końcówkę czasownika. Rozdzielnie piszemy 'by' z bezosobowymi formami czasowników: bezokolicznikiem czasowników właściwych, czasownikami niewłaściwymi (np. warto, trzeba, można, wolno, brak i in.) i rzeczownikami w funkcji czasowników. Rozdzielnie napiszemy zatem: chcieć by, woleć by, śmiać by się (np. śmiać by się można z tego, gdyby to było śmieszne), warto by, trzeba by, można by, wolno by, brak by (np. można by tu posprzątać), żal by, nie sposób by, grzech by (np. czy żal by ci było tam nie jechać?; grzech by przeoczyć taką okazję).

 

 

 

Internet

P: Czy można już traktować w niektórych sytuacjach słowo Internet jako wyraz pospolity?

O: Nazwa 'Internet' jest nazwą własną, dlatego napisanie jej wielką literą będzie zawsze poprawne. Możemy pisać ten rzeczownik małą literą, jeśli traktujemy go jak rzeczownik pospolity: po prostu międzynarodową sieć informatyczną łączącą komputery na całym świecie, służącą do komunikowania się i do publikowania informacji. Sam fakt, że możemy stworzyć definicję jakiegoś słowa, świadczy o jego apelatywizowaniu się, o tym, że staje się on rzeczownikiem pospolitym, który można już pisać małą literą. Jeśli piszemy o internecie jak o radiu, telewizji, prasie czy poczcie (proszę zwrócić uwagę, że niektóre z tych wyrazów również występują w języku jako nazwy własne), wtedy możemy - choć nie musimy - stosować pisownię małą literą.

 

 

 

Cache

P: Jak zapisać polską wersję czasownika "cache" - cache'uje, keszuje...?

O: Nie istnieje poprawna "polska wersja" słowa 'cache'. Wyrazy tworzone na podstawie słowa 'cache' i używane w żargonie komputerowym nie zyskują aprobaty normatywnej, zatem nie można ich poprawnie zapisać. Słowo 'cache', a także rzeczownik 'caching' są używane w języku technicznym, zwykle bez tłumaczenia. Proponuję posługiwać się sformułowaniem 'krótkotrwałe przechowywanie informacji' lub - z użyciem czasownika - ktoś przechowuje gdzieś tymczasowo informacje, dane.

 

 

 

Liczebniki-zapisywanie

P: Czy poprawna jest następująca forma zapisywania kwot powyżej tysiąca, np.: 2.345 zł, 65.367 zł. Czy lepiej zamiast kropki  spację?

O: W poprawnym zapisie cyfrowym liczebników głównych powyżej tyciąca nie powinno się stosować żadnych znaków interpunkcyjnych ani pauz (np. 2345 zł, 65367 zł). Według dawnych polskich norm technicznych (nie językowych) dopuszczalne było stosowanie pauzy między członami oznaczającymi tysiące a członami oznaczającymi setki (np. 2 345 zł, 65 367 zł). W częstym użyciu pozostaje nieaprobowany przez normy techniczne zapis z kropką (np. 2.345 zł, 65.367 zł). Słowniki nie wypowiadają się na ten temat, natomiast ostrzegają przed pisownią amerykańską (z przecinkiem w miejscu polskiej pauzy i kropką przy oddzielaniu ułamków dziesiętnych - w polskim zapisie ułamki dziesiętne oddzielamy kropką).

 

 

 

Interpunkcja-spójniki

P: Czy stosować zasadę oddzielania przecinkami wyrażeń zaczynających się od jednakowych wyrazów zespolenia wobec różnych wyrazów, ale o takim samym znaczeniu (Obłożna choroba połączona z brakiem lub nieobecnością domowników, albo innym zdarzeniem losowym)?

O: Przecinek stawiamy przed powtórzonymi spójnikami rozłącznymi: albo, lub, czy , jeśli pełnią one tę samą funkcję co pierwszy z nich użyty w wypowiedzeniu. Jeśli powtórzony spójnik został użyty w innej funkcji, wprowadza inną część zdania, nie powinien być poprzedzany przecinkiem. Ze względów stylistycznych powinno się unikać stosowania w jednym wypowiedzeniu różnych wskaźników o tej samej funkcji. Lepiej: Obłożna choroba połączona z brakiem lub nieobecnością domowników lub z innym zdarzeniem losowym albo: Obłożna choroba połączona z brakiem albo nieobecnością domowników albo z innym zdarzeniem losowym.

 

 

 

Całkowanie

P: Piszę z prośbą o rozstrzygniecie, czy można mówić lub pisać "całkowanie po okresie fali", czy tez jedyna prawidłowa forma to "całkowanie względem okresu fali", podobnie jest z "uśrednianiem po okresie fali".

O: Z czysto językowego punktu widzenia określenie "całkowanie względem okresu fali" jest lepsze od określenia "całkowanie po okresie fali". Jednak są to określenia fachowe, dlatego zasady i normy stosowane do tekstów w języku ogólnym mogą mieć jedynie pomocnicze zastosowanie w odniesieniu do tekstów specjalistycznych. Jeżeli wyrażenie "całkowanie po okresie fali" pojawia się często w tekstach dotyczących zagadnień fachowych i jest zrozumiałe, można je uznać co najmniej za dopuszczalne. To samo dotyczy połączenia "uśrednianie po okresie fali".

 

 

 

CD-ROM

P: Chciałabym zapytać się o końcówki fleksyjne dodawane do skrótowców. Czy mogę zapisać np. "dane zamieszczone na CD-ROMie", czy też powinnam napisać to "dane zamieszczone na CD-ROM-ie"?

O: Końcówki fleksyjne skrótowców piszemy, oddzielając je zawsze łącznikiem od postaci mianownika. Poprawnie zatem: w liczbie pojedynczej - M. CD-ROM, D. CD-ROM-u, C. CD-ROM-owi, B. CD-ROM, N. CD-ROM-em, Ms. CD-ROM-ie; w liczbie mnogiej - M. CD-ROM-y, D. CD-ROM-ów, C. CD-ROM-om, B. CD-ROM-y, N. CD-ROM-ami, Ms. CD-ROM-ach.

 

 

 

Cek

P: Uprzejmie proszę o informację na temat znaczenia wyrazu cek. Wyraz ten figuruje w słowniku Polskiego Związku Scrabble, a także w wielkim słowniku ortograficzno-fleksyjnym. Niestety nie znalazłem go w słowniku języka polskiego.

O: Znaczenie tego słowa podaje "Podręczny słownik współczesnej polszczyzny" pod red. H. Zgółkowej, wydawany od 1994 r. w Poznaniu. Cek jest to rzeczownik niemający liczby mnogiej, używany jako termin w ceramice, oznaczający 'wadę kafla, polegającą na włoskowatych rysach w polewie' (PSWP, VI, 172). Podobną definicję podaje "Encyklopedyczny słownik techniczny" pod red. S. Czerni (Warszawa 1967): cek - ceram. 'rysy włoskowate w szkliwie kafli' (EST, 47).

 

 

 

Kolor

P: Jak poprawnie używać słowa kolor: coś jest w kolorze niebieskim, czy koloru niebieskiego, a może nie używać słowa kolor, mówiąc: to jest niebieskie ?

O: Kiedy opisujemy jakiś przedmiot ze względu na jego barwę i zależy nam na użyciu słowa 'kolor' możemy posłużyć się zarówno określeniem 'koloru niebieskiego' (np. obicie koloru niebieskiego), jak i określeniem 'w kolorze niebieskim' (np. obicie w kolorze niebieskim). Najlepiej jednak posłużyć się najprostszą konstrukcją i pominąć słowo 'kolor', mówiąc (i pisząc) tylko: niebieskie obicie.

 

 

 

Śmiech - zapisywanie

P: Proszę o wyjaśnienie moich wątpliwości językowych: jak należy pisać: ha,ha, czy cha,cha oraz chi,chi czy hi,hi (śmiech). Zaznaczam, że h wymawiam tradycyjnie, dźwięcznie.

O: Kiedy przytaczamy czyjś śmiech, możemy stosować oboczną ortografię i interpunkcję: ha, ha albo ha, ha! oraz cha, cha albo cha, cha!, a także: hi, hi albo hi, hi! oraz chi, chi albo chi, chi!

 

 

 

Chat

P: Witam!!! chodzi mi o wyraz CHAT i CZAT, a konkretnie o takie wyrażenie: strona internetowa chata, strona internetowa chatu, strona internetowa czata czy strona internetowa czatu... pewnie to dla Was będzie śmieszne, ale ja mam właśnie taki problem... z góry dziękuję za pomoc...

O: Obie formy graficzne tego rzeczownika są poprawne: oryginalna chat i spolszczona czat. W dopełniaczu poprawnie tylko: chatu i czatu (jak: interfejsu, Internetu itp.). Podczas internetowej rozmowy z kimś jesteśmy na czacie lub na chacie albo w czacie lub w chacie (z tym, że w miejscowniku zdecydowanie lepsza jest forma spolszczona, pozwalająca uniknąć dwuznaczności  wynikającej z tożsamości form miejscownika rzeczowników chat [czat] i chata).

 

 

 

Chuć

P: Co oznacza słowo "chuć", jakie posiada synonimy. Proszę o etymologię tego wyrazu.

O: chuć to inaczej zmysłowe pożądanie, namiętność, żądza. Pierwotnie słowo to miało znaczenie o wiele szersze i pozbawione zabarwienia erotycznego. Znaczyło 'chęć' i współwystępowało z tym słowem. W takim znaczeniu i użyciu znajdziemy je jeszcze u Mikołaja Reja i Biernata z Lublina. Etymologicznie chęć i chuć to dwie postaci tego samego słowa, wywodzącego się najprawdopodobniej jeszcze z pnia indoeuropejskiego.

 

 

 


 
Opracowanie: MK